Będąc od niedawna w posiadaniu zabawki zwanej Lenovo X61 Tablet chciałbym podzielić się kilkoma uwagami, których raczej na pewno nie znajdziecie na sieci. Dlaczego? Nie wiem. Chyba dlatego, że większość ludzi piszących review podnieca się niesamowicie każdym sprzętem, który dostaje. Ja skupię sie na wadach. Na początek:
Rozmiary.
Laptop jest rozmiarowo porównywalny do mojego starego T21 (14 cali) i niewiele lżejszy. Ramka wokół matrycy to straszna strata miejsca - można by je wykorzystać do zrobienia większego ekranu, albo też zmniejszyć całego laptopa. Nijak nie umiem się tu dopatrzyć 12 cali. A skoro już jesteśmy przy matrycy...
Diabelnie nierówne podświetlenie.
Wszystko zależy od warunków oświetleniowych i ustawień matrycy, ale pasek około 4-5cm przy prawej krawędzi matrycy jest wyraźnie ciemniejszy. Zwykle tego nie widać, ale czasami aż cholera bierze.
Ślady palców na matrycy.
Ze względu na "tabletowość" przy używaniu stylusa natychmiast zostają na matrycy ślady palców. Na szczęście nie są zbyt widoczne, kiedy laptop pracuje. Szkopuł w tym, że mycie (czyszczenie) matrycy nie wchodzi w grę - bez warstwy tłuszczu stylus nie ślizga się gładko po ekranie, ale daje nieprzyjemny chropowaty efekt. Sam spędziłem 20 minut na dokładnym czyszczeniu matrycy izopropanolem, a i tak po 10 minutach celowo z powrotem wysmarowałem ją palcami, żeby stylus miał "poślizg".
Gniazdko modemowe obok zasilającego
Pomysł, by umieścić je obok siebie, jest co najmniej dziwny. W 50% przypadków przy podłączaniu zasilania trafiam wtyczką w gniazdko modemu. Całe szczęście, że i tak go nie używam - nie będzie żalu, kiedy gniazdko się rozsypie od tych pomyłek.
Jakość wykonania a'la chińska zabawka z plastiku
Palm rest jest wykonany z tak cienkiego plastiku, że ugina się pod nadgarstkiem. T21 pod tym względem był pancerny. Nie tędy droga, Lenovo... jeśli redukować wagę, to nie kosztem jakości!
Przyciski głośności: no longer hardware.
W starszych laptopach z czasów IBM przyciski głośności działały w pełni hardware'owo - tzn. nawet kiedy system nie pracował. A teraz? Trzeba mieć odpowiednie sterowniki. Chińczycy spieprzyli kolejny świetny pomysł inżynierów z IBM.
Sposób zamontowania czytnika linii papilarnych
Czytnik na obudowie matrycy to dobry pomysł - bo tam nie przeszkadza - tylko czemu bokiem?! Zeskanowanie palca wymaga wygięcia ręki w iście akrobatyczny sposób.
Brak napędu optycznego
Fakt, że i tak prawie go nie potrzebuję, ale dlaczego w dużo mniejszych i lżejszych Sony Vaio udało się zmieścić nagrywarkę, a tutaj nie?
Rozpadający się stylus
Przycisk emulujący prawy przycisk myszki odpadł po trzech tygodniach użytkowania. Wsadzenie stylusa bez przycisku do jego slotu spowodowało jego zablokowanie. Czeka mnie rozkręcanie laptopa, żeby go wydobyć z powrotem... jak się okazuje, wada jest bardzo częsta (sam na własne oczy widziałem inny egzemplarz X61 Tablet z tym samym problemem). Nowy stylus kosztuje 190zł, tylko jaki jest sens jego kupienia, jeśli zapewnie również się rozleci, jak poprzedni?
Wniosek z użytkowania laptopa jest tylko jeden: Lenovo is not IBM. Niestety. *Dobre* ThinkPady skończyły się w momencie, kiedy skończył się IBM. Pytanie tylko, jak długo jeszcze Chińczycy będą niczym sępy żerować na marce, która zawsze kojarzyła się z solidnością, a dziś jedyne, co z niej zostało, to czarny kolor obudowy?